obraz

obraz

czwartek, 15 października 2015

【Soraru】 Yura yura 【polskie napisy】

Hej, wszystko w porządku?
Wszystko okej?
Przepraszam za dzisiaj
To nawet nie dotrze do Ciebie, co nie...


Chciałabym stać się dobra,
chciałabym stać się silna,
chciałabym stać się zabawna,
ale nic z tego tak naprawdę się nie liczy.
Chcę iść gdzieś daleko.
Chcę zniknąć, po prostu jak
ten świat, który nie pozwala mi pozostać szczęśliwą.
Nienawidzę go.
Aa...
KOŁYSZĘ SIĘ
Dzisiaj, ktoś znowu skacze w dół.
Dzisiaj, ktoś znowu się uśmiecha.
Dzisiaj, ktoś znowu kogoś rani,
i ktoś znowu płacze.
Rano
i w nocy.
Dzisiaj
i jutro
po prostu to powtarza się w kółko.
Aż mam dość tego wszystkiego.
I tak, ja uciekam
od wszystkiego.
To niesamowite, że nadal potrafię się uśmiechać przez to wszystko.
Dawno temu zapomniałam
jak kochać siebie.
Ty zawsze, zawsze
uśmiechasz się tak szczęśliwie,
a więc ja kołyszę i kołyszę się
z boku na bok,
pomiędzy "lubić", a "nienawidzić".
Dzisiaj, świat znowu kontynuuje bycie okrutnym
i znowu ktoś płacze.
Wiesz, to nie jest dobre miejsce,
ale kiedy chociaż
raz zobaczę twoją twarz,
nie powiem nic więcej.
Nawet jeśli wczoraj powiedziałam ci"lubię Cię",
to kiedy wstałam następnego dnia, wszystko się zmieniło.
Zapominam wszystko i uśmiecham się,
to jedyna droga, aby żyć w tym świecie.
Malując
koniec kłamstw,
większą ilością kłamstw.
Nie mogę nawet
powiedzieć
kłamstw z prawdy.
Jestem pewna, że nie wiesz,
iż dzisiaj
nie mogłam znowu zasnąć,
ale dopóki twoje dni
są chociaż trochę zabawne,
czy ktoś nie mógłby
nauczyć mnie, jak kochać ten świat?
Ty zawsze, nawet dzisiaj,
uśmiechasz się tak szczęśliwie,
że nawet te
bezwartościowe dni,
odczuwam jako coś specjalnego.
Dlaczego więc jest tak, że my nadal
szybko tracimy rzeczy i ranimy się?
My nadal, nadal jesteśmy
w stanie znowu stać się dobrzy,
sprawiamy, że ktoś płacze.
Kiedy rodzimy się,
płaczemy i głośno szlochamy
oraz do końca naszego życia.
Żyliśmy naszymi dniami we łzach.
Jestem pewna, że nawet w przyszłości
będziemy płakać każdego dnia, w taki sam sposób.
Tak więc, przynajmniej chcę żebyś ty
śmiał się,
tylko trochę bardziej...
Chciałabym stać się dobra,
chciałabym stać się silna.
Nic z tego tak naprawdę się nie liczy.
Jesteś w porządku, taki jaki jesteś teraz.
Dzisiaj, ktoś znowu się śmieje,
a ktoś inny w ich cieniu płacze.
Mimo to, musisz wciąż się uśmiechać,
bo inaczej będę smutna...
Ty zawsze, zawsze
uśmiechasz się tak szczęśliwie,
że nawet te
bezwartościowe dni,
odczuwam jako coś specjalnego.
Dzisiaj, świat znowu kontynuuje bycie okrutnym
i znowu ktoś płacze.
Wiesz, to nie jest dobre miejsce,
ale nadal,
twoja uśmiechnięta twarz ratuje mnie,
jeszcze raz...
KOŁYSZĘ SIĘ




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz